Badania techniczne poza granicami kraju?

Przegląd techniczny to święta rzecz nawet w samochodach osobowych, a cóż dopiero w samochodach przeznaczonych do przewozu osób i towarów. Niestety, w transporcie międzynarodowym obecnie obowiązujące przepisy wprowadzają liczne biurokratyczne bariery w realizowaniu działalności gospodarczej w tym zakresie. Jedną z nich jest obowiązek przeprowadzania przeglądu technicznego w kraju zarejestrowania pojazdu. Uniemożliwia to przeprowadzenie takiego badania za granicą i zmusza przewoźników do powrotu do kraju, choć usługa ta powinna być dostępna i możliwa do wykonania w każdym państwie członkowskim Unii Europejskiej – uważa poseł Adam Szejnfeld.
Obowiązek przeprowadzania okresowych badań technicznych pojazdów ciężarowych, które zgodnie z obowiązującym prawem mogą być dokonywane wyłącznie w tym państwie, w którym pojazd został zarejestrowany, stwarza trudności dla przewoźników międzynarodowych. Badania okresowe muszą bowiem zostać uwzględnione przy planowaniu trasy przejazdu pojazdów, które znajdują się najczęściej poza krajem, w którym zostały zarejestrowane.
Poseł Adam Szejnfeld zwrócił się do Komisji Europejskiej z zapytaniem, czy i jakie działania będą podjęte przez Komisję, aby zmienić tę sytuację: Przegląd techniczny pojazdu to niewielki koszt. Jeśli jednak nie dokona się go w terminie, kara może sięgać kilku, a nawet kilkunastu tysięcy euro. W razie konieczności przeprowadzenia badania, kiedy samochód jest akurat za granicą, trzeba go najpierw sprowadzać do kraju, choć przecież w tym samym zakresie norm pojazd mógłby zostać zbadany na przykład w Niemczech, Francji, czy w Estonii. To jakiś absurd, zwłaszcza skoro wszyscy funkcjonujemy na jednolitym rynku europejskim – uważa poseł Szejnfeld.
Przepisy unijne określają jedynie minimalne wymagania niezbędne do wprowadzenia w zakresie badań technicznych pojazdów przez poszczególne państwa członkowskie UE. Jednocześnie umożliwiają krajom zaostrzenie tych wymogów ze względu na specyfikę krajowej infrastruktury czy strukturę parku samochodowego, co skutkuje różnicami m.in. dotyczącymi zakresu i częstotliwości przeprowadzania badań technicznych określonych kategorii pojazdów.
Myślę, że można ujednolicić te wymagania i nie robić problemów przedsiębiorcom, którzy muszą być ze swoim sprzętem mobilni, by utrzymać się na konkurencyjnym rynku – twierdzi poseł Szejnfeld.
Zapytanie posła Adama Szejnfelda skierowane do Komisji Europejskiej wpisuje się w szereg działań, podejmowanych przez eurodeputowanego z Wielkopolski na rzecz eliminowania zbędnej biurokracji a także barier w swobodnym przepływie usług w ramach Unii Europejskiej: Europejski rynek usług nie może stanowić jedynie abstrakcyjnej idei, ale realny cel, do którego dążymy. Niestety, w bardzo wielu obszarach nadal istnieje szereg barier sprawiających, że granice poszczególnych państw stają się jednocześnie granicami możliwości świadczenia usług – twierdzi poseł Szejnfeld.
Autor: Joanna Jeżyk, Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Adama Szejnfelda, Bruksela – Strasburg
Źródło: szejnfeld.pl
Komentarze
No cóż, chciało się europy, no to ja mamy, z calym dobytkiem komunistycznego inwentarza...
Sprawa stara jak widzę. Sprawdzałem w internecie możliwość zrobienia przeglądu kampera, którym w sierpniu wyjechałem z Polski a który aktualnie jest w Hiszpanii. No i nie mam zamiaru przez najbliższe dwa, trzy lata wracać nim do kraju. Zatem co: łapówka na stacji za podbicie dowodu bez oglądania auta? Bo miałbym jechać 2 x 3 tys. km po tę pieczęć .... nonsens. Panie Pośle, co Panu odpowiedziała Komisja? To już trzy lata od Pańskiego pytania.
Ja jeżdżę z przyczepą od wiosny do jesieni i przegląd wypada mi latem.Co by się stało zrobić przegląd np.w Grecji.Może być że kiedyś ta straszna przeszkoda zostanie zniesiona.
pany debile czy wy jestescie w stanie ogarnac te przepisy ktore tworzyciew tych swoich zasranych i smierdzacych wygodnych stolkachza ktore bierzecie ciezkie pieniadze z naszych kieszeni bo ja was nie moge zrozumiec jakim durniem trzeba byc zeby przez glupia kamizelke czy przez apteczke myslec ze diagnostyka w krajach UE jest gorsza od naszej zlodziejskiej ale polskiej. CWOKI obudzcie sie wreszcie i dajcie swoim wybrancom zyc normalnie
Bardzo dobra inicjatywa! Zostawiłem chwilowo auto w Niemczech skąd pochodzę, a kończy mi przegląd w czerwcu. Zamiast zrobić po prostu tym razem przegląd w Niemczech muszę specjalne jechać z samego południa Niemiec do polski na przegląd. Dla mnie taka sytuacja oznacza nie uzasadnione utrudnienie codziennego życia obywateli UE. Życzę powodzenia i liczę na szybkie zniesienie tej bariery!
Dlaczego zamiast ułatwiać nam życie w EU - jakimiś absurdalnymi przepisami dotyczącymi np.okresowej kontroli technicznej pojazdu przebywającego czasowo za granicą pseudo autorytety " wybrane " do władzy nad nami utrudniają nam i sobie życie ? Chyba łatwiej jest zrobić kontrolę pojazdu za granicą , niż przerejestrowywać pojazd czasowo poruszający się w innym kraju EU ? Kiedy państwo parlamentarzystów panoszących się władzą - naszą władzą nadążać będą z przepisami - do faktów i rzeczywistości, tylko się zastanawiam .
Twój komentarz
Jeśli chcesz napisać komentarz, zaloguj się:
lub zarejestruj się.