Polscy kierowcy za granicą nie przestrzegają przepisów

Przyzwyczajeni do dość niskich mandatów na polskich drogach pozwalamy sobie na łamanie przepisów również poza Polską. Statystyki pokazują, że polscy kierowcy za granicą są karani aż 18 razy częściej niż w kraju!
W 2014 r. zagraniczni kierowcy w Polsce złamali przepisy drogowe 13 tys. razy. Z kolei polscy kierowcy za granicą – aż 235 tys. razy.
To dziwne, że wysokości grzywien w pozostałych krajach Unii Europejskiej nie odstraszają zmotoryzowanych. W Austrii za przekroczenie prędkości zapłacimy do 2180 euro, a za rozmowę przez komórkę podczas kierowania pojazdem w Holandii – 220 euro. Tylko 30 proc. ukaranych za granicą Polaków płaci grzywny dobrowolnie. Dla porównania: jedynie 10 proc. Niemców unika kary.
Od kiedy – w połowie 2014 r. – uruchomiono krajowe punkty kontaktowe w państwach UE, znacznie prostsze jest zidentyfikowanie kierowcy oraz wymiana informacji pomiędzy punktami poszczególnych krajów. Można się więc spodziewać, że wezwań do zapłaty będzie coraz więcej – policja państwa członkowskiego UE występuje o dane polskiego kierowcy, po czym samodzielnie się z nim kontaktuje.
Na podstawie: Rzeczpospolita
Komentarze
Jeśli już to o wiele prostsze jest zidentyfikowanie właściciela pojazdu, a nie prowadzącego kierowcy... Żaden kierowca w przypadku zdjęcia z fotoradaru, nie ma na czole wypisanego imienia i nazwiska w związku z powyższym i tak zagraniczna służba kontrolna musi ustalić kto prowadził pojazd, chyba że w przepisach mają postawę do automatycznego karania właściciela pojazdu w przypadku braku możliwości ustalenia kto prowadził pojazd...W związku z powyższym Pan redaktor z Rzeczpospolitej albo stosuje skróty myślowe albo pisze o czymś o czym nie ma pojęcia...
Twój komentarz
Jeśli chcesz napisać komentarz, zaloguj się:
lub zarejestruj się.